{"product_id":"sordid-sordid-remains-cd","title":"SORDID - Sordid Remains CD","description":"\u003cp\u003e Bardziej szorstki niż ciężarna ćpunka z infekcją drożdżakową, to wir brudnego, mielonego szaleństwa z domieszką crustu w stylu Phobia, Infest i Unholy Grave, połączony z naprawdę odrażającą okładką.\u003c\/p\u003e\n\u003cp\u003e Świat rocka:\u003cbr\u003e \u003cem\u003eAustralijska wytwórnia płytowa Grindhead Records, grająca muzykę death\/grind, to synonim sukcesu. Ciekawie jest słyszeć grind na jejkładce, ponieważ na całym świecie Grind przechodzi pewnego rodzaju restrukturyzację i niemal codziennie pojawiają się nowe interpretacje tego stylu.\u003c\/em\u003e\u003c\/p\u003e   \u003cp\u003e\u003cem\u003eNo więc, powiedzcie, co, na litość boską, Sordid Remains robi z gatunkiem grind? Właściwie, całkiem niezłe rzeczy. Może to ja, ale uważam, że klasyczne połączenie Napalm Death, czyli „bezkompromisowego grindowego metalu spotykającego się z umiarkowanym tempem, uderzającym death metalem”, było całkiem solidnym pomysłem i dlatego Sordid Remains łączy je z bardziej generycznymi elementami (mroczne fragmenty filmów klasy B, krwawa makabra, obrzydliwe zboczenie seksualne) i tworzy rozrywkową podróż. Debiutancki album o tym samym tytule, zarówno dla zespołu, jak i wytwórni, dla której grają, Sordid Remains nie tylko oddaje sprawiedliwość wspomnianym Brumley Boys z Napalm Death, ale także takim zespołom jak Phobia. Poza tym, jestem trochę zardzewiały, jeśli chodzi o moje wczesne grindy (a nawet te brzmiące retro, współczesne grindy), ale zapewniam was, że to klasyczny, oldschoolowy grindcore z odrobiną nowoczesnych niuansów w produkcji, tekstach i wykonaniu.\u003c\/em\u003e\u003c\/p\u003e   \u003cp\u003e\u003cem\u003eUtwór otwierający „Psychoanalism” zawiera wszystko powyższe w jednym krótkim utworze. Płytę otwiera klarowny, lśniący filmowy sampler z ostrym mięsem i złowrogą orkiestrą, a wkrótce po tym nastrojowym zamieszaniu zostajemy uraczeni dobrym, staromodnym grindcorem Limey, gdzie chrapliwy wokal frontmana Keitha nadaje utworowi niemal blackowy charakter. Perkusja jest bardzo mocno zmiksowana, brzmiąc organicznie, niemal metalicznie. „Mix 106 F**k You” przywodzi na myśl bardziej średni okres Napalmu, a rytmiczne, średnie riffy są jednocześnie chwytliwe, brutalne i niewyraźne. W końcu, basowy freakout prowadzi do bardziej hucznych akcji, a utwór prezentuje znacznie bardziej wszechstronny zespół niż pierwszy utwór. „Tuol Sleng” nie szczędzi czasu, kopiąc cię w tyłek, miażdżąc cię brutalnymi kopniakami z przodu, a potem miażdżąc niczym grad ciosów, swing za swingiem wolniejszych riffów. Uwielbiam „Dream of Death”, przerażający sample za potężnym riffem i kilkoma sprzężeniami zwrotnymi, które później zostają zmiażdżone przez najbardziej wściekły grind w historii zespołu. „The Only Way to Get to Know Jesus is to get on your Knees” ma bardzo punkowy klimat gitar, fajną linię basową i kilka szykownych tekstów. Świetna robota! „From the Outside In” to czysty gwałt na dźwiękach, nic więcej, a „C*nt Struck” idzie w jego ślady z niskim, basowym wstępem, który obniża twoją czujność przed uderzeniem z boku, niczym betoniarka lecąca autostradą w kierunku twojego leżącego, nieruchomego ciała. Do licha, chłopaki wskrzeszają tu nawet słynny duet „death growl\/punk shriek” Barneya z Napalm, i to z doskonałym efektem. „Hatred” to kolejny świetny kawałek, który wznosi grind na wyżyny brutalności i wdzięcznej ultraprzemocy dzięki powściągliwym riffom i wokalnym inkantacjom. „Hollow” głosi, że żyjemy w „świecie gówna”, zanim jego potężne, szybkie rytmy zmiażdżą dusze i położą kres życiu. „Threat Remains” ma naprawdę zabójczy riff otwierający, który po sekundzie zamienia się w grindową furię – chciałbym go usłyszeć nieco dłużej. Nadal świetny materiał, wystarczy sprawdzić ten żarliwy wir wirującego grindcore'u w środku utworu. „Suffocating” jest tak szczerze surowy, że sprawi, że wy, grindheadzi, poczujecie się, jakbyście dopiero odkrywali ten gatunek na nowo, i wywoła krwawy uśmiech na waszych chorych twarzach. Jeśli to nie zadziała, poczekajcie na wściekłe, psie wokale zamykające album, a będziecie się uśmiechać, bez względu na wszystko – satysfakcja gwarantowana.\u003c\/em\u003e \u003c\/p\u003e\n\u003cp\u003e\u003cem\u003ePodsumowując, jeśli lubisz grind z epoki złotej, chrupiącego, punkowego brzmienia z domieszką slam death metalu, Sordid Remains to zespół dla Ciebie. Właściwie, to tylko dowodzi, że założycielskie brzmienia tego gatunku to nie tylko parująca sterta zgniłego mięsa; wciąż jest w nich życie, wciąż oddychają.\u003c\/em\u003e\u003c\/p\u003e\n\u003cp\u003e \u003cem\u003eSprawdźcie to, zarówno starzy, jak i nowi fani grindu!\u003c\/em\u003e\u003c\/p\u003e","brand":"Grindhead Records","offers":[{"title":"Default Title","offer_id":50531574120774,"sku":"","price":8.0,"currency_code":"EUR","in_stock":false}],"thumbnail_url":"\/\/cdn.shopify.com\/s\/files\/1\/0851\/2300\/6790\/files\/pol_pl_4667-4667_1.jpg?v=1749205785","url":"https:\/\/selfmadegod-store.com\/pl\/products\/sordid-sordid-remains-cd","provider":"Selfmadegod Records","version":"1.0","type":"link"}