Pomiń, aby przejść do informacji o produkcie
1 z 1

Epidemie

CLOSING THE ETERNITY - Noughwards CD (digipak)

CLOSING THE ETERNITY - Noughwards CD (digipak)

Cena regularna €8.00
Cena regularna Cena promocyjna €8.00
W promocji Wyprzedane

Niski poziom zapasów

Label: Epidemie

Po bardzo udanym albumie Nearby Being (2006, we współpracy z projektem Ad Lux ​​Tenebrae), prezentujemy Wam nowy album tajemniczego projektu z rosyjskiego Uralu. Trwający 74 minuty utwór zatytułowany „Noughwards” pełen jest mrocznych, harmonicznych dronów i subtelnych pulsacji, które mają pomnożyć Wasze wewnętrzne „ja” przez zero i przenieść Was… w kierunku zera. Album ukaże się w eleganckim, sześciopanelowym digipacku w limitowanej edycji 600 egzemplarzy.

Żniwa pogańskie:
Trzy dekady temu zespołowi było dość łatwo zachować tajemniczość. W erze kaset swap wystarczyło stworzyć muzykę z jakąś ezoteryczną, a nawet pseudosatanistyczną treścią, zdjęciem (jeśli chciałeś) z ponurą miną i zakrytymi włosami (później farba trupa miała to wszystko zastąpić) i lapidarnym cytatem, żeby to wszystko zbić z tropu (zabij się dla dobra Jezusa Chrystusa, na przykład). Tak czy inaczej, w tej erze internetowej rozrywki i banalnych programów telewizyjnych bawiących się stereotypami jako zabawnymi zabawkami, żeby wszystko sprzedać, trudno jest już być tajemniczym, najlepsze, co może zrobić artysta, to ukryć swoje imię, płeć i adres e-mail i odrzucić Myspace jako szansę, w każdym razie jedyną informacją, jaką mamy o tym zespole, jest to, że mózg stojący za nim nazywa się 121 i prozaicznie odpowiada za wszystkie pejzaże dźwiękowe z Closing the Eternity. Muzyka tego zespołu emituje pewnego rodzaju naturalny blask, tajemnicze połączenie związane z głęboką i bardziej niejasną stroną natury; być może ta postać zachowuje częstotliwość charakterystyczną dla regionu Uralu, gdzie powstała, przygotujcie się na bardzo głęboką i długą podróż trwającą jedną godzinę.
Introit jest nieco mglisty, jakby zagmatwane chóry i nieprzejrzyste dźwięki orkiestry zostały zmiażdżone ścianą ponurego i powtarzalnego zestawu dudniących dronów, które powoli przechodzą w analogową falę, pulsując nienaturalną wibracją. Każdy dźwięk jest odizolowany od gorączkowego kompendium, zanikające ryki i zanikające pomruki mieszają się, rozwijając się w przyspieszonej wariacji, która tworzy całą aurę mistycznego transu. Jednym słowem, ambitnie. Pierwsze piętnaście minut prezentuje narastający proces wielokrotnej gry dronów, kakofoniczne drżenie, przyćmione i nieustępliwe, podczas gdy fale przejściowe nieustannie oscylują jak wibrujące nuty o zmiennej tonacji, a pośród tego wszystkiego organiczny tumult przypominający gigantyczne wokalne buczenie. To atmosfera snu, snu w naturze, zagubionego snu boga zagubionego w śnie innego boga, nieskończonej skali krzyżujących się kosmicznych opowieści. Ciągła powtarzalność jest niezmiennie zastępowana drobnymi wariacjami, które zaczynają układać zupełnie różne scenariusze dźwiękowe, ale ta stała koreluje z rytmem mantrycznym. Podstawową progresję utworu wyznacza ścisła formuła przeciwstawnych warstw dronowych, niskich i wysokich tonów oraz wielorakie organiczne interakcje dźwiękowe z osobliwymi fakturami. Ciekawostką jest tutaj analogowa wariacja dodana do ogólnie organicznej atmosfery, z tym zestawem warstw zbudowanych z przejściowych fal zimnych tonów. Finał wyraźnie zwiększa wykorzystanie tego efektu, dostarczając zestaw stale opadających wysokich częstotliwości i żelowych oscylacji, które silnie kontrastują z początkiem utworu.
Utwór prezentuje przewidywalne strategie i zasoby w gatunku Dark Ambient, a nawet jeśli tak jest, to jeśli od czasu do czasu zainteresujemy się detalami pomiędzy nimi lub kontrastami, stałość i nadmierna długość faz po prostu psują całe zainteresowanie. Utwór wyraźnie wprowadza w stan transu i jest skuteczny w przekazie, ale poza tym nie ma tu wiele do wyróżnienia. Utwór oferuje przyjemny zestaw okazjonalnych kontrastów, ciekawą grę organicznymi dźwiękami i sprytne wejście w analogowe interakcje – warto śledzić dalsze eksploracje i najbardziej ekstremalne eksperymenty, bo te pomysły wciąż kryją w sobie coś tajemniczego.

Pokaż kompletne dane