CAH
DRILLER KILLER - Fuck The World CD
DRILLER KILLER - Fuck The World CD
W magazynie
Nie można załadować gotowości do odbioru
Tych gości naprawdę trudno sklasyfikować. Znajdują się w nich elementy metalu, punku, crustu, hardcore'u, thrashu i wszystkiego, co dobre. Zdecydowanie powiedziałbym, że dominują thrash, punk i metal. Jedną wspólną cechą jest zapach szwedzkiego pochodzenia i wpływy dobrych skandynawskich zespołów. Zdecydowanie powiedziałbym, że „Fuck The World” jest bardzo porównywalne do Disrupt, a nawet doomu. Wokal w „Fuck The World” bardzo przypomina mi niskie wokale Disrupt; niskie i gardłowe, ale wciąż bardziej zrozumiałe niż wiele utworów w tym stylu. Driller Killer mają więcej metalowej prezencji niż wiele skandynawsko-thrashowych zespołów, które słyszałem, zwłaszcza w gitarowych solówkach, które są pełne błyskawicznych zagrywek i technicznej techniki speed metalu. Perkusja również jest bardzo podobna do Disrupta czy dooma, grana w szalonym tempie z okazjonalnymi załamaniami. Jednak nawet ich „wolniejsze utwory” są piekielnie szybkie. Naprawdę podobały mi się teksty, niesamowicie krótkie i proste, ale po prostu cholernie bezlitosne, bez żadnego emocjonalnego bełkotu i bez przesady. Skupiają się głównie na czystej nienawiści i wstręcie do wszystkiego, co choć trochę na to zasługuje, od kościoła po idiotów na scenie. Ten album to burza gównianej zajebistości, którą poleciłbym tym, którzy lubią Disrupt, Doom czy coś w tym stylu.
Udział
