Druzgotor
DRUZGOTOR - Curdled Flesh CD (digipak)
DRUZGOTOR - Curdled Flesh CD (digipak)
Cena regularna
€8.00
Cena regularna
Cena promocyjna
€8.00
Cena jednostkowa
/
na
Zapas wyczerpany
Nie można załadować gotowości do odbioru
Label:
Druzgotor
DRUZGOTOR to warszawski zespół metalowo-grindowo-punkowy. „Curdled Flesh” to czwarty studyjny album zespołu i pierwszy, który można kupić na płycie CD. Album oferuje prawie 30 minut sarkastycznych przepowiedni zagłady i wrzasków pełnego udręki niepokoju, którym towarzyszą wielowarstwowe gitarowe brzmienia, zupełnie nieortodoksyjne linie basowe, ofensywne sample i niszczycielskie blasty zadawane z oszałamiającą prędkością i równie oszałamiającą precyzją.
- Gorąco polecam teledysk ilustrujący utwór „Fish Karate”. Dawno nie widziałem tak wyjątkowego teledysku, który, jak sądzę, przypadnie do gustu nie tylko fanom artystycznych filmów klasy B. – Michał Bigoraj
- „Powiedzieć, że Druzgotor jest dewastujący, to jak nic nie powiedzieć. Nawet nie wiem, jak nazwać muzykę, którą tworzą! Punkowa energia, grindowe wstawki, zabójcze przyspieszenia...
Nawet wokalista nie może się zdecydować, w jakim języku śpiewać.” – Metal Boomer
- „(…) to death metal grany z humorem, który chętnie ociera się o inne głośne gatunki, grany z punkową energią i posypany grindem.
w energicznym, żywiołowym „Dzień zgasł”, gdzie gitary pulsują, ale są też wokalne harmonie, growle, a nawet recytacje. Ważne, że jest moc”. – Z dala od polityki
- Gorąco polecam teledysk ilustrujący utwór „Fish Karate”. Dawno nie widziałem tak wyjątkowego teledysku, który, jak sądzę, przypadnie do gustu nie tylko fanom artystycznych filmów klasy B. – Michał Bigoraj
- „Powiedzieć, że Druzgotor jest dewastujący, to jak nic nie powiedzieć. Nawet nie wiem, jak nazwać muzykę, którą tworzą! Punkowa energia, grindowe wstawki, zabójcze przyspieszenia...
Nawet wokalista nie może się zdecydować, w jakim języku śpiewać.” – Metal Boomer
- „(…) to death metal grany z humorem, który chętnie ociera się o inne głośne gatunki, grany z punkową energią i posypany grindem.
w energicznym, żywiołowym „Dzień zgasł”, gdzie gitary pulsują, ale są też wokalne harmonie, growle, a nawet recytacje. Ważne, że jest moc”. – Z dala od polityki
Udział
