Dan's Crypt
ECOCIDE - Metamorfoza KASETA
ECOCIDE - Metamorfoza KASETA
Cena regularna
€8.00
Cena regularna
Cena promocyjna
€8.00
Cena jednostkowa
/
na
W magazynie
Nie można załadować gotowości do odbioru
Label:
Dan's Crypt
Categories: Death metal , Kasety , Nowości
Długo oczekiwany drugi album holenderskiego zespołu. Ecocide powstał w Haarlemie z inicjatywy Stena Goversa, Basa Gijzena i Ricka Stikkeloruma w 2012 roku, a w 2014 roku dołączył do nich Dennis Bikker. Ich demo o tym samym tytule z 2012 roku to w zasadzie thrash metal z domieszką death metalu, a teksty nawiązują do twórczości H.P. Lovecrafta oraz horrorów i filmów science fiction z lat 80. Ich debiutancki album z 2013 roku, zatytułowany „Eye of Wicked Sight”, przeniósł pierwotne brzmienie thrash metalu w stronę oldschoolowego death metalu, czerpiąc z florydzkiego brzmienia Death, Obituary i Massacre, dodając do tego szwedzką inspirację w stylu Entombed, Grave i Unleashed, dodając ciężar Bolt Thrower, świetność Pestilence i dodając szczyptę thrash metalu à la Slayer, oddając prawdziwy hołd złotym czasom, kiedy death metal był zapadający w pamięć i nastawiony na riffy. Premiera albumu szybko przyciągnęła rzesze fanów na całym świecie, a zespół zaczął grać dziesiątki koncertów w Holandii i okolicach. Podczas tych koncertów dzielili scenę z takimi zespołami jak Malevolent Creation, Sinister, Gorguts i legendarnym Bolt Thrower. Po dwóch zmianach składu zespół zakończył działalność w 2015 roku, powracając na krótko w 2017 roku z singlem „The Godhand”, a następnie w 2020 roku z kolejnym, zatytułowanym „Sleeper”. Po wydaniu tych dwóch utworów zespół pozostawał w uśpieniu do 2023 roku, kiedy to ogłosił powrót i rozpoczął pracę nad drugim albumem. Teraz, w końcu, ten powrót jest już gotowy, a jego tytuł trafnie brzmiał „Metamorphosis”. Co prawda, minęła już dekada od ich debiutanckiego albumu, ale Ecocide udowadnia, że drugi album mógł pojawić się wkrótce po pierwszym: zespół trzyma się swoich zasad i całkowicie ugruntował swoją transformację w oldschoolowy death metal par excellence. Choć thrash metalowych riffów wciąż nie brakuje, są one w pełni zintegrowane z całością, wspierając niewiarygodnie autentyczny styl Tampy, który mógłby pojawić się w 1991 roku. Twórczość Ecocide również nabrała rozpędu, zręcznie i ostrożnie zmieniając tempo, a także kładąc nacisk na wstrząsające breakdowny. Na „Metamorphosis” zawsze panuje linearny flow, nawet gdy riffy stają się bardziej zatłoczone, a rytmy przesterowane; w tym ostatnim przypadku szczególnie stopa perkusyjna nadaje ponadczasowy efekt „tornada”, który uczynił wiele nagrań Morrisound tak klasycznymi. Podobnie, produkcja na całym albumie jest przejrzysta, chrupiąca i elegancka, prezentując techniczną finezję, a jednocześnie zachowując odpowiednią dawkę chropowatości. A co dopiero mówić o wolakanie/gitarzyście Goversie... Cóż, to wyjątkowo klasyczne deathmetalowe gardło, z potężną dykcją i przerażającym brzmieniem! Z przerażająco abstrakcyjną okładką Costina Chioreanu, Ecocide powraca w wielkim stylu z albumem „Metamorphosis”. Miejmy nadzieję, że nie będzie to kolejna dekada dla trzeciego albumu!
1. Prolog
2. Metamorfoza
3. Koniec
4. Zepsuta rzeczywistość
5. Na brzegach szaleństwa
6. Osobliwość wirowa
7. Przekroczenie umysłu
8. Obdarty ze skóry
9. Wśród grobów
1. Prolog
2. Metamorfoza
3. Koniec
4. Zepsuta rzeczywistość
5. Na brzegach szaleństwa
6. Osobliwość wirowa
7. Przekroczenie umysłu
8. Obdarty ze skóry
9. Wśród grobów
Udział
