Fallen Angel
EMBRACE OF THORNS - Scorn Aesthetics CD
EMBRACE OF THORNS - Scorn Aesthetics CD
W magazynie
Nie można załadować gotowości do odbioru
Categories: Czarny metal , Death metal , Nowości , płyta CD
Od prawie 20 lat EMBRACE OF THORNS buduje
obfity, ale cierpliwy katalog, który nie poddaje się łatwej kategoryzacji. Głęboko
korzenie tych greckich utworów sięgają starożytnego black metalu i death metalu,
Mimo to brzmienie ikonoklastów często było „zbyt blackmetalowe”
większość deathmetalowców i „zbyt deathmetalowy” dla większości blackmetalowców -
podobnie wyprzedzili bestialski metal o co najmniej cztery lata i
później ugruntowała się finezja pisania piosenek, która jest „zbyt czysta” dla większości bestii
wiernych – i niestety, szersze uznanie w undergroundzie nie zostało osiągnięte
nich. Dla tych, którzy jednak WIEDZĄ, nazwa EMBRACE OF THORNS pojawiła się
oznacza złoty standard w black/death METALU, i chociaż „acclaim” nigdy nie
w ich leksykonie, długoletni zwolennicy IRON BONEHEAD witają
zespół z fascynującą estetyką Scorn.
Podczas gdy wcześniejsze nagrania EMBRACE OF THORNS – szczególnie ich kultowy
najwcześniejsze albumy, „...for I See Death in Their Eyes...” z 2007 r. i „2009”
klasyczny Rytuał Pokuty – połączył rojący się, bełkoczący chaos
bestialskiego black metalu z roztopionym mięśniem najbardziej grobowej śmierci
metal, z w dużej mierze pomijanym Darkness z 2014 r.
Zespół nie mógł przekroczyć pewnego rodzaju Rubikonu, by dotrzeć do czegoś więcej
usprawniony i wojowniczy teren. To ruch, który mógł zrazić
bardziej podziemna część potencjalnej bazy fanów EMBRACE OF THORNS,
ale jeden, który sprawił, że ich nazwa stała się jeszcze bardziej wyjątkowa i nadal tak jest
wznosząca/dalej idąca trajektoria z Scorn Aesthetics.
Zamknięci w swojej najpotężniejszej i najbardziej karzącej produkcji do tej pory, która
wzmacnia rosnącą klarowność zespołu, nie poświęcając ani odrobiny
grit, Scorn Aesthetics widzi, że EMBRACE OF THORNS jest wystrzeliwany na wszystkich
cylindry... a potem miażdżąc je stopami. Na całej długości albumu
hojne, ale zwięzłe 43 minuty, każdy z tych siedmiu utworów buduje napięcie
cierpliwość i opanowanie, ale w jakiś sposób nieuchwytnie przekazują poczucie eksplozji,
detonacja, samozapłon. Efektem jest wirowe wirowanie i kręcenie,
wciągając słuchacza w kipiącą, nieustannie wilgotną masę, ale
nie oferując żadnej nadziei ani ulgi. Mówiąc ogólnie, Scorn Aesthetics jest zbudowany
na ścianach RIFFS - czy to „death metal”, „black metal”, czy po prostu
czysty METAL – wszystko łączy się w okultystyczną furię, od razu angażując
na każdym kroku i niezapomniane aż do samego końca.
Zdeterminowani i żelazną wolą, EMBRACE OF THORNS rzucają wyzwanie konwencjom i
Stagnacja z estetyką pogardy. Przygotuj się na spłaszczenie albo zejdź na bok
jak tchórz.
Udział
