Pomiń, aby przejść do informacji o produkcie
1 z 1

Evil Spell Records

ERAZOR - Dust Monuments CD

ERAZOR - Dust Monuments CD

Cena regularna €8.00
Cena regularna Cena promocyjna €8.00
W promocji Wyprzedane

W magazynie

Categories: płyta CD

Drugi pełnowymiarowy album niemieckiego ERAZOR. Energetyczny i pełen inspiracji black/thrash od młodych Niemców, którzy czerpią inspirację z Dissection i robią to po swojemu.

Głosy z Ciemnej Strony:
My, Niemcy, nie możemy być dumni z wielu rzeczy: nigdy nie wygraliśmy wojny światowej (na szczęście, muszę dodać!), a jeśli chodzi o piłkę nożną, cóż, nawet nie zaczynajmy od tego. Jednak jeśli chodzi o thrash metal, nadal jesteśmy jednym z czołowych narodów na świecie i oprócz naszych legend SODOM, KREATOR, DESTRUCTION i mnóstwa innych klasycznych zespołów lat 80., mamy kwitnącą scenę black/thrash prowadzoną przez dobrych starych DESASTER, WITCHBURNER i z kilkoma młodymi nowicjuszami pojawiającymi się co roku. W 2005 roku w Westfalii powstała grupa o nazwie ERAZOR i po dwóch demach możemy teraz usłyszeć ich debiutancki album o tym samym tytule, który trochę przypomina mi erę późnych lat 90. / wczesnych 2000. DESASTER z jego połączeniem thrashujących temp, klimatu black metalu i vokillz Black Demon (zupełnie jak Okkulto). Dodaj do tego solidną dawkę gitarowych melodii w stylu DISSECTION, które zapewniają miły akcent różnorodności do dość konwencjonalnego zestawu, a otrzymasz rozrywkową jazdę w dół do piekła. Zakończone kopniakową produkcją Mersusa z D666, który doskonale rozumie, jak sprawić, by brzmienie Black & the Thrash nie było śmieciowe, seksowne gościnne występy Franka Blackfire'a (ex-SODOM, ex-KREATOR) i Toto (WORTMORD - zespół, którego nigdy nie słyszałem / nigdy nie pójdę, ale kiedyś gościł Grave Violator) „Erazor” nie ma prawie żadnych wad, a z zamykającym „Demonic Slaughter” i - dla mnie jako gościa z Zagłębia Ruhry - uroczym tytułem „Coalmine Disaster” (idealnie pasuje do fajnej okładki) co najmniej dwa najlepsze momenty. Mimo to zespoły takie jak KETZER lub HELLISH CROSSFIRE rządzą mocniej niż te koty, ale mają też kilka lat doświadczenia przed ERAZOREM. Osobiście uważam, że elementy w stylu DISSECTION są niezręczne, ale to musicie ocenić sami, bo tak czy inaczej jest to absolutnie obiecujący debiut dla wszystkich maniaków Black/Thrash!

Pokaż kompletne dane