Pomiń, aby przejść do informacji o produkcie
1 z 1

Doomentia

EVANGELIST - Doominicanes CD

EVANGELIST - Doominicanes CD

Cena regularna €9.00
Cena regularna Cena promocyjna €9.00
W promocji Wyprzedane

Zapas wyczerpany

Label: Doomentia
Oczywiście dla niektórych pozostawanie anonimowym to chwyt reklamowy. To po prostu perwersyjny sposób na przyciągnięcie uwagi i pozwolenie im na gadulstwo, czy – tak czy nie – kryje się za maską ktoś tak zwany „sławny”… Ale dla innych to prawdziwy akt wiary. Sposób na podkreślenie w najbardziej prosty i szczery sposób, że ostatecznie liczy się tylko muzyka i że w związku z tym prawdziwi artyści, którzy szczerze wierzą w jej moc, mają potrzebę porzucenia swojej indywidualności i odsunięcia się na bok, by pozwolić jej bezwarunkowo zabłysnąć. A EVANGELIST jest doskonałym przykładem takiej mentalności… Wystarczy wiedzieć o tych tajemniczych chłopakach, że to grupa doświadczonych muzyków z Krakowa i pierwsi tego typu w tym kraju. Koniec historii. Reszta należy do muzyki i, kurczę, jeśli jeszcze nie mieliście z nią styczności dzięki ich debiutanckiemu albumowi „In Partibus Infidelium”, przygotujcie się na zawrót głowy. Tak, EVANGELIST nawet nie udaje, że ukrywa swoje pochodzenie. Klasyczny i epicki doom z heavymetalowym tłem à la CANDLEMASS i silnymi motywami religijnymi to nazwa gry i już od otwierającego utworu „Blood Curse” wiesz, że masz do czynienia z profesjonalistami, a nie zwykłymi naśladowcami. „Doominicanes” jest nie tylko niezwykle dobrze wyprodukowany i nie tylko ma więcej niż odrobinę klimatu, który DOOMSWORD i inni włoscy power metalowcy nauczyli się opanowywać na polu bitwy i ze wszystkimi jego epickimi przyciskami wciśniętymi do maksimum (finałowy utwór „Militis Fidelis Deus” to ponad 12 minut czystej rozkoszy!), jest religijny zapał przenikający całą płytę, który naprawdę ich wyróżnia. Ale zapał dręczony poczuciem winy i podejrzliwością oraz tym przeczuciem, że Niebo Ponad nami nie jest dokładnie tym, co nas czeka. O ile utwór otwierający płytę, „Blood Curse”, inspirowany jest historiami biblijnymi, podobnymi do tych, które KSIĘDZAR BIZARRE stworzył na przykład w „Żydzie Tułaczu”, o tyle „Pain and Rapture” opowiada o spustoszeniu dokonanym przez Inkwizycję, a „Militis Fidelis Deus” o pierwszej krucjacie, tyle że z perspektywy krzyżowca. Tak, EVANGELIST może sprawiać wrażenie, że dostrzegł światło i zmierza ku niemu. Ale czy naprawdę coś czeka na nas po drugiej stronie? I czy starczy ci odwagi, żeby się o tym przekonać?
Pokaż kompletne dane