Hammerheart Records
EXOSKELETT - CD Collected Bones
EXOSKELETT - CD Collected Bones
Zapas wyczerpany
Nie można załadować gotowości do odbioru
Exoskelett, oddech świeżo zgniłego powietrza ze Szwecji, trochę odrażającej śmierci, trochę odrażającego punku, trochę odrażającego gotyku!
Chrupiący, dynamiczny i pokryty grime'em, sztokholmski Exoskelett rozwalił świat dwoma EP-kami, które składają się na ten pełnowymiarowy album. Łącząc crust, thrash, grind i pierwszofalowy black metal, muzyka tych gości jest hałaśliwa i złowroga w najbardziej podstawowym i satysfakcjonującym sensie. Brzmią jak lokalny zespół, który oglądasz, który ćwiczył tygodniami przed koncertem, a potem upił się piwem przed wejściem na scenę. Nikt inny nie radzi sobie tak dobrze, spocony i obrzydliwy.
Z produkcją, stylem i nastawieniem podobnym do wczesnych Venom, Posessed i Death, a jednocześnie nawiązującym do szwedzkiego Ghost! To nie do końca udany, ani do końca udany zbiór, który naprawdę daje czadu.
To nie jest aż tak nachalny blast i thrash beat, który rozwala wnętrzności na miazgę i czysty, piekielnie szybki death metal. Jest po prostu naprawdę dobry, kropka. Jest na tyle melodyjny, że zachowuje solidny balans między byciem bardzo przyjemnym dla ucha, a jednocześnie wystarczająco ciężkim dla purystów. Do tego dochodzi ten niemal doomowy klimat, który przywodzi na myśl Ghost i Tribulation. Wokal przypomina Cronosa i Chucka Schuldinera spotykających się na satanistycznym rytuale, by dyskutować o tym, jak to jest tworzyć i inspirować całe gatunki metalu przez dekady.
Nawet przy surowej, niższej jakości dźwięku (którą bardzo lubimy), wyraźnie słychać każdy instrument. Utwór „Ossuary” to najszybszy i najbardziej rzucający się w oczy utwór, ale faworytem może być galopujący utwór otwierający „Unholy Alliance”.
Ci goście noszą swoje inspiracje na dłoni, a mimo to brzmią naprawdę oryginalnie. Trafienie na Exoskelett było miłym zaskoczeniem.