Dark Descent Records
FACELESS BURIAL - At the Foothills of Deliration CD
FACELESS BURIAL - At the Foothills of Deliration CD
W magazynie
Nie można załadować gotowości do odbioru
Categories: Death metal , Nowości , płyta CD
Od 2014 roku australijskie trio deathmetalowe FACELESS BURIAL dostarczyło nam dwa porywające albumy, EP-kę i demo. Cóż, nadszedł czas, aby sprawdzić, czy ta zwycięska passa brutalności będzie kontynuowana, ponieważ ich trzeci album jest już bliski. Zespół, który nigdy się nie waha, rozpoczyna ten opus blastami i ognistymi burzami złowrogich riffów, z jeszcze bardziej kunsztownie wypaczonymi liniami basowymi, które tworzą misterną mozaikę dźwięków z piskliwymi leadami i gigantycznym wokalem. Przebojowość i absolutnie monolityczna produkcja natychmiast urzekają, a kunszt muzyczny od samego początku przybiera nieludzkie kształty, przenosząc nas w kosmiczne królestwa i grobowe krypty w porywach dynamicznego blasku. Techniczna przewaga jest nadal bardzo obecna, więc fani szalonego kunsztu muzycznego mogą być spokojni, twarze się rozpłyną. Mimo to, nie jest to nachalny pokaz umiejętności bez treści, o czym świadczy poprzedni materiał. Nie, FACELESS BURIAL to również mistrzowie pisania piosenek, którzy potrafią połączyć piękną atmosferę i odrażające rytmy w niewyobrażalnie śmiałe i żywe, a jednocześnie niezwykle ciężkie dzieło death metalu.
Trwający nieco poniżej 40 minut i zawierający 6 zróżnicowanych utworów splecionych w całość, nowy album w pełni zasługuje na miano FACELESS BURIAL, oferując niezwykle interesującą i wciągającą muzykę, która przykuje uwagę nawet najbardziej nudnego słuchacza dzięki złośliwej ciężkości i przewrotnym progresjom, oferowanym w obfitości, bez poczucia przypadkowości (choć zdecydowanie chaotycznym). Gdy tylko cokolwiek staje się wygodne, w grę wchodzi zmiana kąta z barbarzyńską agresją, przekazującą niezwykle złożoną muzykę. Praca talerzy perkusyjnych i prowadzenie odzwierciedlają mocne rytmy i mózgową pracę basu (co jest prawdziwym atutem, a nie tylko kopiowaniem nut podstawowych). Zaskakujące jest to, że w ciągu 8 lat muzycznego życia FACELESS BURIAL wciąż sięga coraz głębiej w nowe rejony, nigdy nie powtarzając ani nie parodiując samych siebie w dążeniu do szczytu złożonej wspaniałości death metalu. Nie bądźcie bezczynni, bo to wymaga skupienia i wyczulonego ucha, aby w pełni docenić ogrom niuansów i subtelności za kulisami, ale jako całość wystarczy tylko najbardziej wściekle ciężki przekaz. Oldschoolowy, a zarazem niereplikowalny, emanuje jakością i może przywoływać dawne duchy, ale trio wciąż robi swoje, dysponując ogromnym arsenałem dźwięków. Mówiąc wprost, to death metal w najlepszym wydaniu.
Udział
