Pomiń, aby przejść do informacji o produkcie
1 z 2

Hells Headbangers

PŁYNY - LP o zmniejszonej pojemności (CZYSTE/ZŁOTE BRYZY)

PŁYNY - LP o zmniejszonej pojemności (CZYSTE/ZŁOTE BRYZY)

Cena regularna €22.00
Cena regularna Cena promocyjna €22.00
W promocji Wyprzedane

Zapas wyczerpany

Od 2018 roku zespół FLUIDS z Arizony bezlitośnie zanieczyszcza underground swoim bezlitośnie obrzydliwym gatunkiem goregrindu. Choć niewątpliwie zrobili wrażenie swoimi dwoma pierwszymi albumami długogrającymi, „Exploitative Practices” z 2019 roku i „Ignorance Exalted” z 2020 roku, to właśnie na niezliczonych krótkich płytach FLUIDS dali najgłośniejszy i najbardziej sprośny wyraz swojej totalnej czystości goregrindu: brutalnie, ignorancko i intensywnie wulgarnie. W 2021 roku FLUIDS dołączyli do dysfunkcyjnej rodziny HELLS HEADBANGERS i wydali swój trzeci, przełomowy album „Not Dark Yet”, a następnie winylową reedycję kompilacji „Fluids of Death”, a rok później zupełnie nową kompilację „Fluids of Death 2”. A jednak toaleta nie była pusta…

Teraz kanały wybuchają ponownie, a FLUIDS wyrzucają swój czwarty pełnowymiarowy album, Reduced Capabilities. Natychmiast czuć pełną siłę FLUIDS - charakterystyczny strumień śliskiego, rozchodzącego się jak wziernik, pisanego wielkimi literami GOREGRIND w wielkiej, perkusyjnie zaprogramowanej, fuzzowej tradycji ojców chrzestnych Mortician - ale bardziej Reduced Capabilities to zespół w swojej najbardziej okrojonej formie. Bez intro, bez sampli - raczej surowe, surowe i całkowicie usprawnione podejście do plugastwa, którym jest FLUIDS. Wzniosła prostota zdefiniowana, a następnie zbezczeszczona: nic poza wybuchaniem i trzaskaniem, trzaskaniem i trzaskaniem, trzaskaniem i trzaskaniem, i trzaskaniem i trzaskaniem. Reduced Capabilities oznacza również pierwszy album z nowszym wokalistą Davidem Duranem, który zgłębia absolutne głębie swoich gardeł, jednocześnie wykazując nieco więcej artykulacji niż większość goregrinderów. A potem, niespodzianka wszystkich niespodzianek, FLUIDS kończą album coverem utworu Moby'ego "God Moving Over the Face of the Waters", co tak naprawdę nie jest aż tak szokujące, biorąc pod uwagę wcześniejsze przygody zespołu z klimatami filmowymi.

Pokaż kompletne dane