Dark Descent / Unspeakable Axe Records
GRAVE INFESTATION - Carnage Gathers CD
GRAVE INFESTATION - Carnage Gathers CD
Cena regularna
€13.50
Cena regularna
Cena promocyjna
€13.50
Cena jednostkowa
/
na
Zapas wyczerpany
Nie można załadować gotowości do odbioru
Trzy lata po ich debiucie, ropiejące zwłoki vancouverskiego Grave Infestation odżyły — bardziej przerażające i żarłoczne niż kiedykolwiek wcześniej. Uwolnione przez bluźnierczy sojusz Dark Descent Records i Invictus Productions, Carnage Gathers wyłania się jako potworna obrzydliwość, rozrywająca ciało i ścięgna z pokręconych spuścizn Autopsy, Grave, Nihilist, Repulsion i Abhorrence. Te odcięte kończyny i organy są zszywane razem w przerażającego golema ich własnego bluźnierczego projektu. „To szalony atak death metalu! Brutalny i nieustępliwy. Szybkie części są szybsze, wolne części są wolniejsze, a wszystko jest po prostu bardziej obrzydliwe. To tak, jakbyśmy stworzyli album, który brzmi, jakby ukazał się jeszcze przed naszym pierwszym albumem”, mówi zespół. Zgniła produkcja, przesiąknięta rozkładem i złowrogością, jest siłą napędową death metalu. To, co tu mamy, może być jedną z najbardziej groteskowo genialnych produkcji roku. „Album został nagrany i zmiksowany z inżynierem dźwięku Gregiem Wilkinsonem w niesławnych Earhammer Studios w Oakland, tworząc ohydny album, który jest dźwiękowym krokiem naprzód” – stwierdza wokalista i gitarzysta Graham Christofferson. „Chcieliśmy, aby album ociekał obrzydliwością i uwypuklał elementy, które kochamy w chorym, undergroundowym death metalu. Wspaniałą rzeczą we współpracy z Gregiem jest to, że jest on głęboko zakorzeniony w muzyce, którą kochamy i gramy. Dostrzegł naszą wizję i pomógł nam ją urzeczywistnić. Miał deathmetalowe rozwiązania na deathmetalowe problemy, a także świetne, stare kolumny i wzmacniacze. Nawet samo studio emanuje śmiercionośną atmosferą”. Płyta jest pełna makabrycznych wersetów i okładki, tej ostatniej za sprawą osławionego Misanthropic Illustrations: „Każdy utwór nawiązuje do historii czyjegoś dziwnego związku ze śmiercią, prawdziwego lub fikcyjnej” – zdradza Christofferson. Okładka nawiązuje do utworu „The Anthropophagus”, opowiadającego o XVII-wiecznym francuskim pustelniku-kanibalu. To jaskinia, w której mieszkał. Ludzie nazywali go Anthropophagus, co oznacza kanibal, ale tak naprawdę był po prostu zagłodzony do szaleństwa.
Udział
