SELFMADEGOD RECORDS
GRAVEYARD / ULCER - Split 7"EP (BIAŁY)
GRAVEYARD / ULCER - Split 7"EP (BIAŁY)
W magazynie
Nie można załadować gotowości do odbioru
Categories: Death metal , Płyty winylowe , SELFMADEGOD wydaje
Hiszpański GRAVEYARD (War Anthem) prezentuje dwa utwory, w tym cover „The Usurper” zespołu CELTIC FROST! Rozkładany oldschoolowy death metal w najlepszym wydaniu!
Polski zespół ULCER (Pulverised Records) dostarcza długi utwór czystego szwedzkiego death metalu!
Panzerfaust Zine [80/100]:
Selfmadegod Records jest coraz bardziej aktywne, co mogę tylko pochwalić, ponieważ dobre wytwórnie i wydawnictwa zawsze będą cieszyć się moim wsparciem. Od czasu do czasu kupuję od nich różne rzeczy i w moim ostatnim zamówieniu, oprócz kilku EP-ek i nowego CD Megascavenger, nabyłem ten klejnot – split 7” EP Graveyard / Ulcer!!!! Cholera, nawet nie wiedziałem, że coś takiego jest planowane, więc byłem mile zaskoczony, gdy znalazłem to na stronie Selfmadegod. Dobra wiadomość i oczywiście szybko złożyłem zamówienie, bo nie chciałem stracić okazji na tak zabójcze wydanie (nawet jeśli 500 kopii to całkiem sporo, więc nie było ryzyka, że sprzeda się w kilka dni). Naprawdę podoba mi się pomysł połączenia obu zespołów, a co więcej, podoba mi się fakt, że jeden z nich jest polski i wszystko zostało uwolnione przez polską wytwórnię – nazwijmy to lokalnym patriotyzmem hehe! Tak czy inaczej, EP ma naprawdę fajną szatę graficzną, jak zwykle ładne rysunki Rafała Kruszyka i podoba mi się też głęboka, bordowa kolorystyka szaty graficznej!
Myślę, że wszyscy już wiedzą, czego można się spodziewać po Graveyard – nic więcej, nic mniej, tylko czysty, oldschoolowy death metal, mocno inspirowany szwedzką sceną i klasykami takimi jak Dismember, Entombed i Carnage. Udało im się nawet odtworzyć to cudowne brzmienie Sunlight Studio, z tym niesamowicie charakterystycznym i jedynym w swoim rodzaju brzmieniem gitary, które ja – i pewnie wielu innych maniaków – tak uwielbiam. Oczywiście nikt nie powie, że Graveyard gra tu coś wyjątkowo oryginalnego, ale kogo to obchodzi? Ja się tym nie przejmuję, po prostu uwielbiam nagrania tego zespołu. Ich debiutancki album to zabójcze nagranie, podobnie jak MLP „The Altar of Sculpted Skulls” – pełen doskonałych (szwedzkich) riffów, fantastycznego mrocznego, złowrogiego klimatu i przepełniony ogromną agresją i energią. Czego innego można oczekiwać od deathmetalowego wydawnictwa? „Ye Incantation” to po prostu znakomity kawałek, serio. Ten pierwszy riff, brzmiący jak żywcem wyjęty z „Left Hand Path”, robi robotę i od razu zmusza mnie do uderzenia w czaszkę!!!!! Kurwa! Ten utwór ma świetny klimat i naprawdę doceniam muzykę Graveyard. Poza tym brzmienie jest po prostu świetne. Z drugiej strony cover Celtic Frost („The Usurper”!!!) ma nieco inną produkcję, może nie tak dobrą, zwłaszcza w porównaniu z brutalnym brzmieniem pierwszego utworu. Ale ten cover jest przyzwoity, dobrze zagrany, więc z pewnością będzie dobrym uzupełnieniem tej EP-ki!
O ile Graveyard jest już dobrze znanym undergroundowym zespołem deathmetalowym, o tyle Ulcer nie jest aż tak popularny i znany wielu maniakom. Przynajmniej na razie, ponieważ wkrótce ukaże się ich płyta w singapurskiej wytwórni Pulverized Records („Grant Us Death”). Nigdy nie słyszałem żadnego z ich poprzednich wydawnictw: dem ani debiutanckiej płyty „Serpent Trinity”, którą sfinansowali sami i myślę, że nawet w Polsce nie jest ona aż tak znana (dodam tylko, że w skład zespołu wchodzą członkowie Deivos, Abusiveness i Blaze of Perdition, w tym wiecznie zapracowany Mścisław a'Revenger i Wizun – jak oni to robią, że mają tyle czasu, by grać we wszystkich tych zespołach i zawsze dają z siebie wszystko, a nie ilość, pozostaje dla mnie tajemnicą, ale brawo!). To moje pierwsze spotkanie z muzyką Ulcer i bardzo się cieszę, że w końcu mogłem ich posłuchać. Słyszałem, że zespół gra muzykę mocno inspirowaną Szwecją, a to rzadkość w Polsce. Mieliśmy Hazael lata temu (THORRRRRRRRRRR!!), a ostatnio Vexatus i The Dead Goats, ale wciąż ten rodzaj muzyki nie jest tu tak powszechny. Ulcer z pewnością zna ich inspiracje i wykorzystuje je we właściwy sposób, niekoniecznie kopiując jeden czy dwa zespoły, ale dodając coś więcej do ich brzmienia. Ich jedyny utwór z tej EP-ki („No Room in Hell”) jest zdecydowanie przyjemnie brutalny i agresywny, riffy nie są zbyt melodyjne, ale bardziej bezpośrednie i nieustępliwe, zapewniając sporą dawkę zabójczej energii i bezkompromisowego nastawienia, a na koniec bardzo przyjemne, bardziej harmonijne gitarowe solo. Tak, ten zespół jest naprawdę dobry, może nie tak dobry jak Graveyard, ale dobry!
Oba zespoły z tej EP-ki wkrótce wydadzą swoje nowe albumy – Ulcer wyda „Grant Us Death”, a Graveyard „The Sea Grave” (niezbędny na winylu!!!!). Po przesłuchaniu tej EP-ki nie mogę się doczekać obu albumów, mój głód jest teraz bardzo, bardzo silny, więc lepiej uciekajcie, bo mogę wam odgryźć głowę i coś… Nie, ale serio – Graveyard nigdy nie zawodzi, a Ulcer to również bardzo dobry zespół, więc ta EP-ka to po prostu pozycja obowiązkowa w kolekcji, nic więcej nie trzeba dodawać.
Udział
