Pomiń, aby przejść do informacji o produkcie
1 z 1

Hammerheart Records

GRINDER - Dawn For The Living CD

GRINDER - Dawn For The Living CD

Cena regularna €10.00
Cena regularna Cena promocyjna €10.00
W promocji Wyprzedane

Zapas wyczerpany

Pierwotnie wydany w 1988 roku i zapomniany niemiecki klasyk speed metalu! Niemcy były domem wielu zespołów thrash metalowych przez ostatnie 30 lat. Widzieliśmy, jak takie zespoły jak Exumer, Darkness, Mekong Delta, Deathrow i Paradox pozostawiły po sobie niezatarte wrażenie. Jednak jedna grupa została niestety zignorowana. Tą grupą był speed/thrash metalowy zespół Grinder. Grinder wydał „Dawn For The Living” w No Remorse Records (wytwórni, która dała nam Blind Guardian) w 1988 roku. Mamy tu zmiksowane brzmienie czerpiące inspiracje z wczesnych niemieckich klasycznych debiutów speed metalu od Helloween, Running Wild, Blind Guardian i tak dalej, zmieszane z prawdziwym thrash metalowym brzmieniem (nie twierdzę, że te wcześniejsze albumy nie są thrash). Ogólnie rzecz biorąc, łatwiej byłoby po prostu nazwać ten album thrash metalem, ponieważ zawiera o wiele więcej elementów niż tamte poprzednie. Grinder sprawia, że ​​to absolutnie działa tutaj, a wynik jest świetny, dając nam wyjątkowy album, który omija problem powtarzalności w Thrash o mile. Jest kilka rzeczy, które naprawdę lubimy w tym wydaniu, jedną z nich jest z pewnością produkcja. Jest całkiem najwyższej klasy jak na wydanie z końca lat 80. i ma intensywność i surowe brzmienie, którego potrzebuje Thrash, jednocześnie nie brzmiąc przesadnie czysto, jak wiele wydawnictw z początku lat 90. To różnorodność jest tym, co naprawdę czyni ten album. Nie ma tu żadnych utworów, które brzmiałyby typowo, zamiast tego dostajemy kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji, świetne narastanie napięcia, interesujące wolne sekcje, chwytliwe refreny, oryginalne solówki i tak dalej. Naprawdę łatwo byłoby nazwać ten album prawdziwym Speed/Thrash. Ma wiele melodyjnych momentów i kilka wczesnych porównań do Blind Guardian, ale w większości nadal jest całkowicie w twarz i chwytliwy jak diabli. W swoich kolejnych wydawnictwach Grinder przejął inicjatywę od Thrashiera, odrzucając elementy szybkości, choć trudno powiedzieć, czy ich materiał był lepszy od ich późniejszych dokonań.
Pokaż kompletne dane