Tank Crimes
KICKING SPIT - Psychrockbullshit CD
KICKING SPIT - Psychrockbullshit CD
Zapas wyczerpany
Nie można załadować gotowości do odbioru
KICKING SPIT to amerykański zespół rockowy inspirowany alternatywnym i klasycznym rock'n'rollem, łączący elementy hardcore'u, punku i noise'u; melodyjne solówki gitarowe, monotonny wokal, sprzężenia zwrotne, ekstremalną głośność i dynamikę na przemian głośno-cicho. To nie do końca pop, ani punk rock. Gra gitarowa mocno czerpie z hardcore'owej przeszłości, podobnie jak linie basowe, z naprzemiennie mocno przesterowanymi, szybkimi akordami i miażdżącymi niskimi tonami, a także perkusja, pełna szybkich, potężnych wypełnień i nieustępliwego tempa. Te utwory są naprawdę chwytliwe i zdecydowanie niosą ze sobą klimat wczesnych lat 90., który z pewnością zachwyci każdego fana college'owego rocka / alternatywnego brzmienia z tamtej epoki.
Mój samochód i moja gitara:
Kicking Spit z New Jersey to nic nowego. Od razu to wyjaśnijmy. Słuchali Zen Arcade i You're Living All Over Me całkiem sporo razy w swoim życiu i nie udają, że tego nie robili. Ale ich specyficzna mieszanka hard rocka, indie, punku i muzyki alternatywnej nie jest dziś tak łatwo dostępna. Kicking Spit świetnie łączy swoje wpływy, tworząc interesującą, melodyjną i porywającą muzykę, której naprawdę CHCE się słuchać. Niektóre z ich inspiracji nie do końca im się to udaje. Ale Kicking Spit gra dalej.
Utwór otwierający „Nothing Left” zaczyna się od przenikliwego metalicznego gitarowego solo, które jest dokładnie tym wezwaniem do broni, jakiego rock n' roll teraz potrzebuje. Wokale wchodzą, a ja od razu przypominam sobie The Replacement, „college rock” i rzeczy tego typu. „Skulls” ma swoje bardziej psychodeliczne, przeładowane efektami momenty (spełniające tytuł EP), a także wściekłe breakdowny inspirowane Black Flag. A praca gitary w Truth Or Consequences jest po prostu imponująca. Nie imponujące „to brzmi jak Bob Mould”, ale samo w sobie imponujące. Najbardziej punkrockowy utwór na albumie, „Way Out”, jest najszybszą, najgłośniejszą rzeczą, jaką słyszałem od jakiegoś czasu - szybkie zmiany akordów mocy, wyjący, efektowany wokal... to współczesny punk w najlepszym wydaniu.
„PsychRockBullshit” trwa zaledwie 15 minut, ale nie da się go posłuchać tylko raz. Zawsze trzyma w napięciu i przy każdym riffie myślisz o innym zespole. Po kilku przesłuchaniach rozpoznajesz go jako „Kicking Spit”. Nikt inny nie robi tego samego i wychodzi im to całkiem nieźle. Podobno to utalentowane trio pracuje nad pełnowymiarowym albumem i nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, czy uda mu się utrzymać melodyjną furię PsychRockBullshit. Na razie zostanę w flanelowej koszuli i będę dalej słuchał tej znakomitej EP-ki.
Udział
