Pomiń, aby przejść do informacji o produkcie
1 z 1

At War With False Noise

LEGION OF ANDROMEDA / VOMIR - split 3xCD (digipak)

LEGION OF ANDROMEDA / VOMIR - split 3xCD (digipak)

Cena regularna €13.00
Cena regularna Cena promocyjna €13.00
W promocji Wyprzedane

Zapas wyczerpany

Jest kilka zespołów, z którymi intensywnie współpracowałem przez lata i którym nigdy nie powiem „nie”. Zazwyczaj taka sytuacja wynika z idealnego zbiegu okoliczności: a) ich muzyka jest świetna; b) ich muzyka jest na tyle nieopłacalna komercyjnie, że niewiele innych wytwórni zdecydowałoby się z nimi współpracować na dłuższą metę; c) są prawdziwymi przyjaciółmi, których uważam za najfajniejszych ludzi. Co się więc dzieje, gdy dwa z tych zespołów decydują się na współpracę? Powiem wam, co się dzieje… najbardziej absurdalny album, jaki kiedykolwiek wydałem! Legion Of Andromeda i Vomir na nowo zdefiniowali minimalną ekstremalność w undergroundowym noise i metalu w ciągu ostatnich kilku lat, a to połączenie można śmiało uznać za punkt kulminacyjny obu. Mamy tu potrójny box z kilkoma godzinami najtrudniejszej do strawienia tortury dźwiękowej, jakiej kiedykolwiek doświadczysz, i to absolutnie miażdżące. Pierwsza płyta to esencja wydawnictwa, efekt współpracy obu artystów. LOA prezentują tu jeszcze bardziej agresywnie minimalistyczne i brutalne podejście niż na poprzednich płytach. Ostry „beat nienawiści” jest wszechobecny, podobnie jak wokale. Każdy utwór to 20 minut wielokrotnie wykrzykiwanego utworu tytułowego. W każdym utworze ten sam riff gitarowy. Powtarza się to w nieskończoność. NIE MA chwili wytchnienia. W żadnym, cholera, momencie. Co gorsza, Vomir buduje między słuchaczem a utworem klaustrofobiczną ścianę statycznego hałasu, dając przez cały czas niesamowite poczucie niepokoju. Jakby siedzenie przez 20 minut i słuchanie „Black Cum Tempest” wykrzykiwanego bez końca nie dawało wystarczającego poczucia niepokoju. Początkowo może to brzmieć irytująco, może nawet za mocno. Ale w pewnym momencie wczuwasz się w to, słyszysz rzeczy, których nie ma, pojawia się jakiś rodzaj syczenia… STEEL BARRAGE staje się ambientowy. Ale nie taki, który usypia. OTOCZENIE MOCY? OTOCZENIE PRZEMOCY? Druga i trzecia płyta to te, na których naprawdę zastanawiamy się, czy da się to zrobić. Jedna płyta z harsh noise wall Vomira, a druga z samym „hate beatem”, który stanowi podstawę każdego utworu LOA. Pamiętam, jak kiedyś, podczas trasy, ktoś zapytał, czy beat zostanie kiedykolwiek zmieniony. Prosta odpowiedź brzmiała: „ABSOLUTNIE NIE”. Nie ma potrzeby dyskusji ani debaty. Jedna wizja. Spieprzaj innym beatom. Można ich słuchać osobno lub za pomocą kilku odtwarzaczy CD stworzyć własną harsh noise metalową ścianę. Albo dodać beat lub ścianę do własnych nagrań. Przysyłajcie je! To, co mi się podoba w obu tych zespołach, to to, że koncepcyjnie prawdopodobnie trafią do awangardowego kręgu, ale w swoim podejściu, estetyce i wykonaniu są w 100% celowo prymitywne. Wyobrażam sobie, jakby LOA poproszono o zagranie na jakimś artystycznym festiwalu czy czymś takim. ODPIERDOL SIĘ, ROZBIERZMY ICH OGNIAMI NASZYMI WIELKIMI KUTASAMI, brzmiałaby odpowiedź. Zbyt trafna. Zupełnie absurdalna (i dlatego odpowiednia) sztuka NSFE autorstwa innego wieloletniego przyjaciela At War, TISBORA!
Pokaż kompletne dane