Doomentia
LURK - Kaldera LP
LURK - Kaldera LP
Zapas wyczerpany
Nie można załadować gotowości do odbioru
Czwórka indywidualistów kryjących się za tym brzydkim i dzikim potworem znanym jako LURK nie lubi etykietek. Nie tylko dlatego, że sprawiałyby one wrażenie, jakby faktycznie szukali inspiracji u innych zespołów, ale także dlatego, że mogłyby ich ograniczać. Oczywiście, słowa „mroczny” i „pieprzony ciężki” to najczęściej wypowiadane z podziwem i strachem określenia, zaraz za nimi plasują się „doom”, „sludge” i inne, sugerujące gatunek muzyki, który z dumą miażdży słuchaczy, aż pozostanie z nich tylko wulgarna masa zmasakrowanego ciała. Ale nawet bardziej niż ich debiutancki album o tym samym tytule, wydany dwa lata temu na TOTALRUST (wersja CD) i SVART (wersja LP), ich nowe dzieło „Kaldera” śmiało stawia kolejny krok w nieznane…
Jak sami mówią, w ciągu ostatnich dwóch lat, wzmocnieni licznymi koncertami w rodzinnej Finlandii i w okolicach Tampere, swojej bazy, rozwinęli się w „bardziej złożoną bestię, gromadzącą coraz więcej odcieni w naszej palecie. Zmienna, surowa, a momentami bardzo spontaniczna manifestacja muzycznych idei jest wciąż kluczowa, towarzysząc zdecydowanym i powolnym, miażdżącym dźwiękom naszej zagłady”. Cholera, w tych mrocznych ruinach poświęconych porażce ludzkości można znaleźć nawet odcienie melodii. Ale przede wszystkim, to, co te osiem utworów udowodni młotem, to jak cholernie chwytliwy stał się LURK.
Nawet jeśli niektórym mogą przypominać płytę CROWBAR LP graną z połową normalnej prędkości, albo może przygnębiające dudnienie ZATOKREV, to są to tylko pozornie przypadkowe punkty, bo LURK brzmi jak nikt inny... jak LURK. Wejdź do „Kaldery” na własne ryzyko!
Udział
