Doomentia
ORDO INFERUS (FUNEBRARUM) - Invictus Et Aeternus CD (digipak)
ORDO INFERUS (FUNEBRARUM) - Invictus Et Aeternus CD (digipak)
Zapas wyczerpany
Nie można załadować gotowości do odbioru
Dokładnie rok temu, dzięki samej tylko debiutanckiej EP-ce składającej się z trzech utworów i pomimo tego, że zespół działał w dwóch różnych krajach, ORDO INFERUS udowodniło, że określenie „supergrupa” nie jest bezpodstawne. W rzeczywistości, w zaledwie dwanaście minut, zmiażdżyli większość konkurencji swoim własnym stylem death metalu, wywodzącym się ze złotej ery, kiedy liczyły się ciężkie i chwytliwe riffy w służbie prawdziwych piosenek, a nie błyskawiczna orgia.
Dwanaście miesięcy później niektórzy opuścili budynek (Daryl Kahan z DISMA i FUNEBRARUM oraz były członek NECROPHOBIC Martin Halfan), a inni ich zastąpili (jak były członek NIFELHEIM i obecny członek BLACK TRIP Sebastian Ramstedt). Gitarzysta Hempa Brynolfsson i perkusista Janne Björkenfjäll nadal napędzają tę maszynę, ale jako zespół są silniejsi niż kiedykolwiek.
W rzeczywistości, ta w 100% szwedzka grupa szykuje się do rozpętania piekła swoim debiutanckim albumem zatytułowanym „Invictus et Aeternus”. Z muzyką zakorzenioną w klasycznym death metalu i bezmyślnością żadnego z członków, którzy zapominają, że dobre, stare songwriting zawsze wygrywa z nawałem riffów nałożonych na siebie, a wszystko to w połączeniu z bezsensowną brutalnością, ORDO INFERUS na nowo definiuje słowo „epicki” tą niszczycielską kolekcją dwunastu utworów (dziewięciu piosenek i trzech instrumentalnych). Ponownie osadzona w realiach starożytnego Cesarstwa Rzymskiego, płyta opowiada historię od powstania Rzymu do ekspansji całego imperium i zjednoczenia pod jedną flagą różnych plemion i cywilizacji, a wszystkie utwory noszą łacińskie tytuły.
Ale oczywiście to jest death fucking metal, więc historie są zazwyczaj opowiadane z mrocznej perspektywy. Jak mówią sami członkowie zespołu: „Pozwól, by wciągnęła cię ciemna strona ludzkiej natury. Oddaj się i ciesz się karami, takimi jak publiczne spalenie, ukamienowanie za tchórzostwo lub walka o życie dla publicznej rozrywki. Opowiadane są historie o dekadenckich uroczystościach ku czci bogów poprzez ofiary lub nieograniczoną żądzę, a także o pogardzanych, lecz tajemniczych wróżbitach dokonujących magicznych odczytów, na przykład z wnętrzności zwierząt. Można powiedzieć, że żadne imperium, ani chwała, ani siła nie mogłyby istnieć bez bogów i ich podstępności, i Rzym nie był wyjątkiem. To było jedno z najpotężniejszych imperiów w historii, z chwałą, dyscypliną, potęgą, a także ogromną dawką strachu i brutalności. To nasz hołd dla Rei Elii, Cezara, Saturna i całej tamtej epoki w dziejach ludzkości”.
Niech żyje Cezar – niezwyciężony i wieczny!
Udział
