Rotten To The Core
SKULL COLLECTOR - Płyta CD Home of the Grave
SKULL COLLECTOR - Płyta CD Home of the Grave
Zapas wyczerpany
Nie można załadować gotowości do odbioru
Długo oczekiwana druga płyta CD z miażdżącym brutalnym death metalem z Belgii. Nie można jej przegapić!!
Recenzja z Metal Archives:
SKULL COLLECTOR to mało znany belgijski zespół grający brutalny death metal, działający od 1995 roku, ale mający na koncie zaledwie dwa albumy (2007 i 2009) oraz EP-kę w 2003 roku. Albo nie poświęcają zbyt wiele czasu swojemu zespołowi i muzyce, albo mieli spore problemy z wydaniem lub nagraniem materiału, albo są po prostu cholernie leniwi. Cokolwiek by to nie było, jest to równie obojętne, jak sałatka z lewatu, która gnije w moim pokoju od zeszłego wtorku. Mimo to udaje im się dostarczyć towar swoim najnowszym albumem „Home of the Grave”, jednocześnie żartując ze starego przysłowia. To jest dopiero sprytne!
Zazwyczaj gatunek znany wielu jako „brutalny death metal” pełen jest bardzo, bardzo tępego death metalu, który nie ustaje, sięgając dna, by potem zacząć od nowa. SKULL COLLECTOR to jeden z tych zespołów, które nie brzmią mdło ani nudno, lecz bezlitośnie kontynuują pierwotną brutalność CANNIBAL CORPSE, tylko jeszcze lepiej. Słuchanie tego drugiego może doprowadzić do poważnej głupoty, ale jeśli sięgniesz po tę płytę, momentami może się nawet wydać zabawna. Co najważniejsze, rozwodnione melodyjne riffy są natychmiast miażdżone przez zgrzytliwe, ciężkie i ekstremalnie szybkie riffy, tworząc bardzo dziwną, niemal satyryczną atmosferę. De facto „brutalny” death metal zawsze był gatunkiem bardzo satyrycznym, odkąd ich rozczłonkowana, przerażająca i bardzo obrazowa w szczegółach muzyka utrzymała bardzo komiczny status. Dźwięk jest przeważnie niewyraźny, a wokale brzmią jak zemsta Ciasteczkowego Potwora. Na szczęście, album „Home Of The Grave” z 2009 roku ma swoje korzenie w klasycznej tradycji thrash/death, z nutą grindowego brzmienia à la stare CARCASS. Chaotyczny układ struktur utworów buduje się w sposób prymitywny, by zaatakować uszy słuchacza bezlitosną brutalnością i wyrafinowaną agresją.
Uczta dla fanów starej szkoły i uczta dla każdego, kto jest na tyle śmiały, by cieszyć się ekstremalną muzyką w najlepszym wydaniu. SKULL COLLECTOR to jeden z najlepszych belgijskich albumów, jeśli chodzi o rozłożony, destrukcyjny obłęd, skupiający się głównie na tym, jak to robią, a nie na tym, co robią. Bez skrupułów i troski o ofiary, ten album koronuje się na aparat ostatecznej destrukcji i dekonstrukcji, ale pod żadnym pozorem nie regresji, jak wiele innych współczesnych zespołów. Poziom techniczny, jaki ten album osiąga, jest również niezwykły, choć niechlujny ze względu na produkcję, ale wciąż wysoki i majestatyczny. Podczas gdy struktury utworów zdają się górować i same się przeobrażać, nie rozwijają się liniowo, ale wybuchają w wielu kierunkach, tworząc tumult i pochłaniając wszelką przeciętność lub bezbarwne widma. To pozycja obowiązkowa w kolekcji każdego fana death metalu (oczywiście, jeśli jesteś kolekcjonerem).
Udział
