Suffer Prod.
SORE - Opowieści z poduszkowca na płycie CD
SORE - Opowieści z poduszkowca na płycie CD
Niski poziom zapasów
Nie można załadować gotowości do odbioru
Categories: płyta CD
Debiutancki album niemieckiego zespołu grającego brutalny death metal inspirowany twórczością CANNIBAL CORPSE, MALEVOLENT CREATION, MONSTROSITY, GOREFEST i BOLT THROWER. Członkowie DEPRESSION, KADAVERFICKER i STILLBIRTH.
Diaboliczny podbój:
Wystarczy spojrzeć na ich okładkę, która przypomina intarsję klasycznego albumu „From Beyond” zespołu Massacre, żeby wiedzieć, że masz do czynienia z dobrym death metalem, albo przesadziłeś z analizą i miałeś szczęście. Niemiecki Sore, w którego skład wchodzą między innymi członkowie Kadaverficker, Depression i Bereaved, grają ostry oldschoolowy death metal z nowoczesnymi elementami. Na swoim trafnie zatytułowanym debiutanckim albumie „Gruesome Pillowbook Tales”, Sore opowiadają początkującym słuchaczom makabryczne historie z mnóstwem makabrycznych i brutalnych ozdobników, które obiecują spędzić im wiele nieprzespanych nocy.
Po uroczym instrumentalnym intro „Unfastening the Pillowbook” muzyka wyskakuje z głośników i atakuje z całych sił. Ostre, dwulicowe riffy, zarówno ze starej, jak i nowej szkoły, rozdzierają uszy, wojowniczy, bulwiasty bas wprawia je w otępienie, czujna perkusja niebezpiecznie pędzi tę masywną muzykę z zawrotną prędkością, siejąc chaos, a rozległe, wykrzywione wokale zdeterminowane są, by pożreć duszę. Pierwsze kilka utworów z „Gruesome Pillowbook Tales” wydaje się być silnie inspirowane starą, florydzką sceną deathmetalową, takimi znakomitymi zespołami jak Monstrosity, Cannibal Corpse z czasów Corpsegrindera i Malevolent Creation. Od tego momentu europejskie wpływy deathmetalowe przenikają przez utwory i zmieniają kompozycję na lepsze. Ta zmiana jest szczególnie zauważalna po wszechobecnym coverze Impetigo „Boneyard”, który nieoczekiwanie pojawia się w środku albumu.
Zaczynając się w sposób przypominający Panzerchrist, niczym miażdżący czołg, „Embryonic Limbs Combined With Ancient Ghoul” pokazuje, jak zespół bawi się wpływami wielkiego szwedzkiego death metalu i udaje mu się wcisnąć nieustępliwą, hiperwybuchową metodę ich nieistniejących już kolegów z country, Anasarca. „Crags To The Infinite” to doskonały utwór, który niesie ze sobą potężne, swingujące melodie o lekko melodyjnej naturze, jak być może Fearer, zanim przechodzi w niezwykle chwytliwą część, przypominającą bardziej groovowe momenty Facebreakera [recenzja], co jest podkreślone przez znakomicie wykonany, a raczej „śpiewany” wokal Goreministera. Jego nieludzki potok słów jest podobny do wokalisty Deamon; ci z Was, którzy nie znają tego kanadyjskiego zespołu, mogą pomyśleć o Corpsegrinderze, gdyby wykorzystał swoje przebijające bębenki wrzaski, dodając mu więcej skali i odmiennego stylu. Są też momenty, w których piszczy jak zgwałcona świnia i syczy wściekle jak wąż, na którego nadepnęła nieostrożna i niereagująca grubaska. „Slaughtered Amish People” to dewastujący, ciężki basowy utwór, łączący osobliwe melodie Gorefest z wybuchową ciężkością Bolt Thrower. Na koniec, dla zabawy, wrzucono cover Depression, ale jest też teledysk do „Crags To The Infinite”, który jest naprawdę fajny, zwłaszcza z wokalistą w masce Hannibala Hectora, który ciągle przewraca oczami, wykonując te wyimaginowane gesty blackmetalowe z kulkami w dłoniach.
„Gruesome Pillowbook Tales” okazuje się przerażająco dobrym debiutem Sore, ukazującym niesamowitą moc i potencjał. Album jest nieco niespójny – z szalejącą pierwszą połową i satysfakcjonującą drugą – ale i tak z pewnością pozostawi po sobie krwawy ból. Posłuchajcie sami.
Udział
