Order of Theta
SPECTRAL LORE / LOCUST LEAVES - split CD
SPECTRAL LORE / LOCUST LEAVES - split CD
Niski poziom zapasów
Nie można załadować gotowości do odbioru
Categories: płyta CD
Ambient, atmosferyczny post-black metal kontra metal eksperymentalny/progresywny; oba zespoły pochodzą z Grecji!
Wydany prawie miesiąc po ostatnim długogrającym albumie zespołu, „Sentinel”, Spectral Lore łączy siły z innymi Grekami w Locust Leaves na ten dwupiosenkowy split album. Limitowany do zaledwie 300 numerowanych kopii (mój ma 235), split jest zapakowany w coś, co wygląda prawie jak pudełko zapałek wielkości albumu, a sama płyta CD jest w papierowej kopercie, która zawiera teksty obu zespołów wydrukowane po angielsku i grecku. Spectral Lore rozpoczyna split piętnastominutowym utworem „Duty”, który zaczyna się nieco spokojniej i bardziej melodyjnie niż materiał zawarty na „Sentinel”. Co zauważalne, Ayloss wybiera bardziej chrapliwy, wrzeszczący styl wokalny zamiast gardłowego podejścia z albumu, choć główny wokal jest uzupełniony kilkoma czystszymi i bardziej narracyjnymi momentami. Przez pierwsze kilka minut utwór porusza się między tym stylem z lekko progresywnym pazurem a tym, co wydaje się być niezliczoną ilością riffów, zanim przejdzie do gładkiej sekcji akustycznej wkrótce po sześciu minutach. Przechodząc od akustycznych do cięższych partii przez kolejne kilka minut, utwór osiąga punkt całkowitego chaosu i z podkreśleniem epickości gdzieś po ośmiu i pół minucie, i trwa tak aż do nieco ponad jedenastej minuty. Od tego momentu następujący po nim lead jest absolutnie piękny i majestatyczny w swoim przekazie, podczas gdy utwór wyrównuje się i ustępuje miejsca kilku pozostałym minutom heroicznej symfonicznej atmosfery i militarystycznej perkusji, gdy ten niewiarygodny utwór muzyczny cichnie. Przytłaczająco wspaniały, to jedyny sposób, w jaki mogę go opisać... WOW! Locust Leaves kontynuuje split utworem zatytułowanym „Promise”, choć z pewnością potrzebne jest trochę informacji o zespole. Locust Leaves potajemnie tworzą muzykę od około dziesięciu lat, chociaż uważam, że jest to pierwszy materiał wydany w jakimkolwiek formacie fizycznym, a tym samym niejako odkrywają sekret. Nie jestem pewien, czy „Locust Leaves” to solowy projekt, podobnie jak „Spectral Lore”, ale jedno jest pewne – ten zespół wywarł ogromny wpływ na twórczość Aylossa. „Promise” początkowo uderza mocniej i bardziej na pierwszy plan, znów dość melodyjnie i riffowo. Początek oferuje kilka fragmentów brzmiących typowo deathmetalowo, miażdżąco i agresywnie, choć utworowi brakuje początkowo bardziej atmosferycznego charakteru „Duty”. Tuż przed trzecią minutą utwór staje się łagodniejszy, z bujną akustyką i mówionym fragmentem pośród bardziej progresywnego kręgosłupa. Od tego momentu wokal zmienia się w bardziej poważny, chrapliwy, a sama muzyka pozostaje raczej spokojna, ale wkracza w bardziej powietrzne i nieco epickie rejony z czystym wokalem przez resztę utworu. Łącznie, trwając nieco poniżej trzydziestu minut, ten podział pozwala słuchaczowi na wejście w świat tych dwóch wyjątkowych greckich bytów. Biorąc pod uwagę, że jest dość ograniczony, radzę działać szybko, bo absolutnie warto, nawet jeśli są tylko dwa utwory. Ciekawe, czy kolejny album Spectral Lore będzie podobny do tego, „Sentinel”, czy coś zupełnie innego. Podobnie, czekam na kolejne utwory Locust Leaves, jak najszybciej. - Lunarhypnosis
Udział
