Hecatombe
Płyta CD VELOCIDAD ABSURDA - Reborn to the Extermination
Płyta CD VELOCIDAD ABSURDA - Reborn to the Extermination
W magazynie
Nie można załadować gotowości do odbioru
Categories: Death metal , płyta CD
Debiutancki album brutalnego deathmetalowego zespołu z Hiszpanii. Dla fanów CATTLE DECAPITATION, SKINLESS, DEVOURMENT, DISGORGE i BRODEQUIN.
Mój ostatni rozdział [75/100]:
Naprawdę trudno mi było zebrać się na recenzję tego albumu. To debiutancki album długogrający tej hiszpańskiej ekipy i pierwszy od czasu ich reaktywacji (z jakiegoś powodu rozwiązali się w 2004 roku, ale reaktywowali w 2008). Nigdy wcześniej nie słyszałem o tym zespole, ale zaintrygował mnie motyw zombie na okładce, bo jest zarówno dobrze wykonana, jak i całkiem fajnie wygląda. Ale z jakiegoś powodu nie mogłem się wciągnąć muzycznie i bez względu na to, ile razy słuchałem płyty, nigdy mnie nie porwała. Nie wiem dlaczego, ale zdecydowanie uświadomiłem sobie, że „Reborn for the Extermination” ma swój zestaw cech.
Jest coś w brzmieniu, co mnie drażni, podczas gdy produkcja jest czysta i klarowna, wciąż jest w niej coś zbyt surowego. Gitara i bas brzmią z pewnością mocno, perkusja schodzi na drugi plan, a wokale są zazwyczaj całkiem dobrze zmiksowane, ale jest po prostu zbyt czyste, żeby być surowe, i zbyt surowe, żeby być czyste, jeśli rozumiesz, o co mi chodzi. Mimo to słyszałem o wiele gorsze i w rzeczywistości produkcja nie jest aż tak zła, po prostu ma w sobie coś, co mnie drażni. No cóż, muzyka wciąż jest kluczem do świetnego wydawnictwa.
A muzycznie Velocidad Absurda zdecydowanie zajmuje się death metalem brutalniejszego rodzaju, ale powstrzymuje mnie od nazwania go po prostu czystym brutalnym death metalem wyczuwalne wyczucie melodii wyłaniające się z riffów. Biorąc Seven plagues against god jako przykład, dostajemy zarówno chuggingowe i ciężkie jak cholera riffy w stylu Florydy, jak i płonące blastbeaty przeplatane szybkim i melodyjnym gitarowym prowadzeniem. Oczywiste jest, że nie zadowalają się czystą brutalnością i szalonymi prędkościami, a skupili się na wolniejszych momentach prawdziwej ciężkości, gdzie riffy naprawdę mogą zabłysnąć. Sekcja perkusyjna również oferuje dużą różnorodność, a w średnim tempie serwuje nam się wiele różnych beatów lub drobnych zmian tempa, co zapobiega stagnacji lub powtarzalności. A chłopaki wiedzą, jak rozpalić najostrzejsze blasty, a także najwolniejsze i najcięższe bicie, i robią to wszystko w chrząkającym, bulgoczącym i krwawym stylu. Krwawe wibracje słychać głównie dzięki wokalom, które pozostają nieprzerwanym, niskim, bulgoczącym growlem.
Czuć, że wzięli kawałki i żarówki z każdego dostępnego stylu death metalu i wrzucili je do własnego tygla. Przez kilka chwil nie mogę przestać myśleć o rosyjskiej scenie slam death, tak jak klasyczny typ starej szkoły Florydy przebija się w riffach co jakiś czas. W najszybszych częściach staje się tak natarczywy, że wyczuwam klimaty Pustulated, podczas gdy rodacy Avulsed wciąż pojawiają się jako odniesienie. To mieszanka brutalnej stylistyki death metalu zarówno z Ameryki Północnej, jak i Europy. Ma zróżnicowane tempo, jest ciężki, jest szybki, jest krwawy i w rzeczywistości Reborn for the Extermination zawiera wszystkie cechy naprawdę kopiącego tyłek albumu. Ale z jakiegoś powodu po prostu nie wydaje się, żebym naprawdę się w to wciągnął i za nic w świecie nie mogę zrozumieć dlaczego, bo to zabójcze wydawnictwo.
Udział
